"Niebo istnieje naprawdę" Todd Burpo oraz Lynn Vincent

"Niebo istnieje naprawdę" Todd Burpo oraz Lynn Vincent

Tytuł: Niebo istnieje naprawdę
Autor: Todd Burpo oraz Lynn Vincent
Ilość stron: 189
Moja ocena: 8/10 

- Colton, pamiętasz szpital?- zapytała Sonja
- Tak, pamiętam. To tam śpiewały mi anioły. 


Zanim dowiedziałam się o książce obejrzałam film, który został pokazany mi na lekcji religii. Spodobała mi się jego fabuła, tym bardziej, że był on oparty na faktach. Wiadomo jak to bywa z adaptacjami powieści na ekranie. Czasami coś może być przerysowane, przekoloryzowane. Dlatego postanowiłam zapoznać się z oryginalną wersją Niebo istnieje naprawdę.
Państwo Burpo to prosta chrześcijańska rodzina. Mimo że życie płatało im "figle", potrafili czerpać z niego jak najwięcej. Wszystko znowu wywraca się do góry nogami, gdy niespełna czteroletni Colton - syn Sonji i Todd'a - wyjawia, że podczas operacji wyszedł ze swojego ciała i znalazł się w... NIEBIE. Przed rodzicami stoi nie lada wyzwanie, by dowiedzieć się jak najwięcej szczegółów z tej "przygody" i dowieść czy przypadkiem nie jest to wytwór dziecięcej wyobraźni.
Jak już pisałam książka jest na podstawie prawdziwych wydarzeń. Autorem jest ojciec chłopca, który pragnął spisać niezwykłą historię swego małego synka. Zrealizował ten cel przy pomocy znanej autorki bestsellerów Lynn Vincent, która już kilkakrotnie miała okazję współpracować nad pisaniem powieści.
Utwór wywarł na mnie pozytywne wrażenie. Nie nudziłam się przy jego czytaniu. Mimo tego, że nie jest to obszerna lektura, było zawarte w niej wiele informacji, co wpływało na szybkie pochłanianie stron. Uczucia towarzyszące w tamtych wydarzeniach były pięknie odzwierciedlone. Pozwalało to na wczucie się w rolę bohaterów.
Polecam tą książkę osobom, które mają problem z wiarą. Tu nawet nie chodzi o wiarę w Boga, ale nawet w wiarę  w drugiego człowieka. Czasem wydaję się nam, że gdy ktoś nie jest w dojrzałym wieku, to nie ma nic istotnego do powiedzenia. Uważam, że bez względu na wiek należy słuchać innych, gdyż pokazuje to jakimi ideami się kieruje i jakie ma stanowisko na dany temat. Często osobom starszym wydaje się, że nie należy słuchać tego co mówią dzieci, ponieważ "Co oni mogą wiedzieć?". Są to głupie stereotypy, które chyba powoli się żegnają. Nie zapominajmy, że maluchy, które potrafią już mówić, są bardziej szczere od niejednego "seniora". Może nie zawsze w pozytywnym znaczeniu, ale ich niewinność wynagradza wszystko. One nie muszą się zastanawiać nad doborem słów, by coś przekazać  i żeby wszystko brzmiało jak należy.
Jest to świetna książka, która łamie słynne powiedzenie "dzieci i ryby głosu nie mają"
/Szalony Chomik
Winni. Holokaust i fałszowanie historii. - Dariusz Walusiak

Winni. Holokaust i fałszowanie historii. - Dariusz Walusiak

Tytuł: Winni. Holokaust i fałszowanie historii.
Autor: Dariusz Walusiak
Liczba stron: 448
Ocena: 8,5/10

Holocaust/Holokaust (gr. holokaustos - "całopalenie, ofiara całopalna") - ludobójstwo około 6 milionów europejskich Żydów oraz innych prześladowanych grup, dokonane w czasie II wojny światowej przez III Rzeszę i wspierane w różnych stopniu przez uzależnione od niej państwa sojusznicze.
Równocześnie z Zagładą Żydów, Niemcy dokonywali też ludobójstwa Romów oraz masowych mordów na etnicznych Polakach i radzieckich jeńcach wojennych. Morderstw i prześladowań dokonywano też na niepełnosprawnych fizycznie i intelektualnie, homoseksualistach, duchownych katolikach, protestanckich, Świadkach Jehowy, działaczach lewicy, komunistach oraz na członach wolnomularstwa. Łącznie w wyniku nazistowskich ludobójstw śmierć poniosło około 11 milionów osób.
~ Wikipedia


Pomimo tego, iż wydarzenia II wojny miały miejsce 72 lata temu wiele tajemnic nie zostało jeszcze odkrytych. Istnieje wiele wersji jednej historii. Jednak biorąc do ręki Winnych możemy być pewni rzeczowych i logicznych wyjaśnień.

Wielu z nas patrzy na historię tylko w białych i czarnych kolorach. Niestety, ale "to, co było" maluje się w odcieniach szarości. Ta książka udowadnia to w idealny sposób.
Ostatnio zbyt wielu ludzi skupia się na tej czarnej sferze. Naszemu narodowi zarzuca się, iż szliśmy ramię w ramię z nazistami. "Polskie obozy koncentracyjne" i tym podobne. Walusiak przy pomocy porządnej bibliografii obala te wszystkie pomówienia (bardzo mocno szanuję książki historyczne mające odpowiednie źródła). Pokazuje, jakie konsekwencje groziły Polakom za pomoc Żydom. Jednak nasi niezłomni rodacy nie czuli strachu, okazywali serce. Ciekawostką jest to, że najwięcej Sprawiedliwych wśród Narodów Świata stanowią Polacy. Autor porusza również inną tematykę związaną z fałszowaniem historii, jak na przykład AK-owców mających być antysemitami.
Autor zapoznaje nas również z genezą dojścia do władzy Adolfa Hitlera. Naprawdę, nie spodziewałam się, że był to tak skomplikowany proces.

Podsumowując. Książka jest warta przeczytania. Rzeczowa bibliografia, logiczne wyjaśnienia. Idealna pozycja, aby spojrzeć na historię z innej strony. Jestem zadowolona z lektury. Jedynym minusem jest swego rodzaju zbyt duży napływ informacji. Ilość stron zdecydowanie powinna zostac powiększona.

/Szczur
"Popiół i czerwień" Pyun Hye-Young

"Popiół i czerwień" Pyun Hye-Young

Tytuł: Popiół i czerwień
Autor: Pyun Hye-Young
Ilość stron: 207
Ocena: 8/10


Jeśli wygadasz sekret, to on wróci i trzeba będzie ponieść tego konsekwencje.

Jako osoba interesująca się kulturą azjatycką bardzo chętnie wzięłam do ręki egzemplarz książki koreańskiej autorki. Jest to chyba pierwszy raz, gdy spotykam prozę pisarza z Dalekiego Wschodu. Pozytywnie nastawiona ze względu odznaczeń literackich i wielu pochlebnych opinii, zaczęłam czytać.

Głównym bohaterem jest mężczyzna. Zostaje wyznaczony do wyjazdu i przeszkolenia w obcym kraju. Bez znajomości języka i innych ludzi wyrusza ku - jak mu się wydaje - wielkiej przygodzie.
Zostaje przetransportowany nie wiadomo gdzie, samotny.
Na początku gubiłam się w historii. Nie byłam pewna miejsca, ani nie miałam żadnych odczuć wobec głównego bohatera, który był nijaki i nie dawał czegoś osobistego, co mają inne książki, przez co możemy wczuć się "w niego", kibicować mu, czy zwyczajnie go nie lubić.
Po kilkunastu stronach zrozumiałam, że nie jest to typowa proza. Całość nie posiada konkretniejszego punktu zaczepienia niż fakt, że jest teraz i było kiedyś. Czytelnik do końca nie wie, gdzie się znajduje, ani jakimi prawami rządzi się otaczający książkowego bohatera harmider. Słowem - oryginalna pozycja bez typowego schematu.

Świat przedstawiony jest jednocześnie znany i obcy. Mamy tutaj mężczyznę, który dostał szansę wykazania się. Ciesząc się z losu na loterii został wyrzutkiem pośród kolegów z pracy.
Pierwsze co przyszło mi na myśl to Japonia, bo powszechnie jest uznawane, że ludzie tam są pracoholikami i często nie mają czasu na inne rzeczy. Reakcje społeczeństwa są raczej typowe dzisiaj i pewnie kiedyś też były. Każdy przecież chce godnie żyć i mimo iż wielu z nas się nie przyznaje, to jednak zawsze chcielibyśmy mieć więcej, niż na przykład współpracownik. To jest ta część znana, a ta obca, to miejsce do którego bohater wyruszył kojarzy się z bliżej nieokreśloną przyszłością... Choroby, smród, góry śmieci na ulicach, kombinezony ochronne, przestępczość i wyludnienie. Walka o przetrwanie. Bardzo łatwo było to sobie wyobrazić. Może, dlatego że jest wiele programów, które ukazują nam różne miejsca i niedaleką przyszłość, jeśli nie zadbamy o Matkę Ziemię.
Spojrzenie oczami Azjaty na różne sprawy może wydawać się banalne, jako coś niezbyt interesującego, jednak wiele razy dziwimy się widząc co robią na sąsiednim kontynencie. Patrząc na świat oczami bohatera możemy nabrać inny pogląd na niektóre sprawy.

Sens napisania tej książki każdy powinien zinterpretować na swój sposób. Czy to może zwykła historia, a może ma drugie dno? Okładka daje do myślenia, jednak wiele może się okazać podczas zapoznania z lekturą. :)
Zachęcam do czytania chociażby dlatego, że pochodzi z miejsca innego, niż Anglia czy Stany Zjednoczone. Jest to powiew świeżości na półki książkowe. :) Pozdrawiam.
/Foeuek

Pamiętnik nastolatki ~ Beata Andrzejczuk [seria Pamiętnik nastolatki]

Pamiętnik nastolatki ~ Beata Andrzejczuk [seria Pamiętnik nastolatki]

Tytuł: Pamiętnik nastolatki
Autor: Beata Andrzejczuk
Liczba stron: 279
(Nie zamierzam oceniać każdej części z osobna. Zrobię po prostu podsumowanie całej serii.)


Dlaczego nic nie jest takie proste jak kiedyś, gdy byłam dzieckiem? Wówczas czarne to było czarne, białe było białe. Nagle pojawia się cała paleta barw i na dodatek mieszają się ze sobą. Wielu odcieni nie potrafię nawet nazwać, choć je widzę. Niektóre podobają mi się bardziej, inne mniej, ale nie potrafię dokonać wyboru. Gubię się w tym...



Pamiętnik kojarzy się z czymś bardzo osobistym. To miejsce, gdzie zapisujemy  nasze tajemnice, problemy i żale, którymi nie chcemy dzielić się z nikim. Można powiedzieć, że jest to odzwierciedlenie nas samych, które ukrywamy przed światem. Książka o życiu Natalii z każdą stroną wciągała mnie coraz bardziej. Było warto!
Niewątpliwie wiek nastoletni to jednocześnie piękny, a z drugiej strony okropny okres pełen burzy hormonów. Ciężko przez niego przejść bez kłopotów czy jakichkolwiek wątpliwości. W tym czasie zaczynamy zawierać przyjaźnie, czuć motyle w brzuchu i doświadczać wielu rozczarowań jak i sukcesów.
Dziewczyna rozpoczęła gimnazjum. Od początku ma wiele wątpliwości dotyczących swojej przyszłości, a także nie jest pewna na kogo widok jej serce przyspiesza...

Pomimo moich wątpliwości co do wieku Natalii w odniesieniu do problemów z chłopakami, to zostały one rozwiane, ponieważ dojrzałość dziewczyny budzi do niej sympatię, przez co można już wybrać swojego męskiego faworyta. Niestety nie wybrałam żadnego i na pewno będę wyczekiwała ich dalszych postępowań. :)

Mimo że na początkowych kartach jest napisane, że nie jest to poradnik, to znalazłam w wielu słowach i sytuacjach sugestie, które myślę, że warto stosować w życiu codziennym. Biorąc pod uwagę, że wiele zachowań jest idealnie odwzorowanych z naszego życia, to myślę, że warto się zapoznać z tą pozycją. Nawet nie chodzi tutaj o porady, ale o pozytywne przesłanie. Nie mamy krzywdzić i odwzajemniać negatywnych uczuć. Mamy się jednoczyć. Nie jest to bezpośrednio powiedziane. Całość jest bardzo ciekawa i opisuje życie nastolatki, a jednak wszelkie moralności można wyczytać z opisu zachowań i przekazywania porad bliskich osób Natalii.
Książkę polecam przede wszystkim dziewczynom. Nawet jeśli nie lubicie czytać, to zapewniam, że na jesienne i zimowe dni, które się do nas zbliżają, będzie idealna. Dostała w końcu nagrody, a m.in od internautów. Bo kto rozumie nastolatkę lepiej niż inna nastolatka?
/Fokeuek
Copyright © 2017 Recenzje na wygodzie , Blogger