"Szukam Cię, Zoë" Allyson Noël

Tytuł: Szukam Cię, Zoë
Autor: Alyson Noël
Liczba stron: 278
Ocena: Zdecydowane 10/10


"Bo jeśli zmuszasz drugiego człowieka do dokonania wyboru, to się potem nie dziw, że nie wybrał ciebie.”

Mimo ciężkiego początku z jakim zaczęłam czytać tę pozycję, ze względu na utratę bliskiej osoby, to kolejne strony coraz bardziej wciągały mnie w tę historię.
Alyson Noël jest autorką wielu bestsellerów. W Polsce jej twórczość jest znana i powszechnie lubiana. Pisanie z lekkością o uczuciach jest w jej książkach ogromnym plusem, dzięki którym każda pozycja jest wyjątkowa.
Główną bohaterką naszej opowieści jest Echo. Rok temu straciła siostrę. Jej życie trochę się zmieniło, ponieważ ludzie wytykają ją palcami, a rodzice są nadopiekuńczy. Pewnego dnia były chłopak Zoë (zmarłej siostry bohaterki) daje pamiętnik jej, aby mogła dowiedzieć się, co jakie wydarzenia miały miejsca za życia dziewczyny. Od tego czasu życie Echo się zmienia...

Książka jest o poszukiwaniu własnej osobowości, której Echo nie miała (według niej samej). Uważała się za nieciekawą i podziwiała siostrę, która była lubiana, przebojowa i oryginalna. Żyła w jej cieniu.
Mimo tego, że Zoë zmarła, jest obecna przez całą. Echo stworzyła w samej sobie siostrę i stała się nią, a przynajmniej próbowała. Zaczęła zlewać się z nią w jedność i tworzyć swoją osobowość. Żyła nie swoim życiem, którego tak pragnęła.
Dochodzą też wątki miłosne. Nasza główna bohaterka była w nieszczęśliwym związku. Gdyby chciała być z tym, kogo kocha, zraniłaby zbyt wiele osób. To naprawdę skomplikowane, ale bardzo wciągające. W sumie może nie skomplikowane, a po prostu złe, ze względu na sytuację.
No i uczucia, które były bardzo... zwykłe. Nie jest to negatywna cecha powieści, a wręcz przeciwnie! Ta zwykłość, to, co czujemy wszyscy.  Nie chodzi o jakąś ogromną rozpacz. Główna bohaterka jest taka jak my. Czasami jest to po prostu zmęczenie albo złość, pustka. Rozmowy z rówieśnikami, które były trudne, ze względu na fakt, że dziewczyna była "napiętnowana" śmiercią siostry i w tym okresie swojego życia nie mogła się tego pozbyć. W pewnym momencie zaczęła walczyć o swoje szczęście, a nie o to, co jest właściwe.
Książka mimo prostego przekazu jest głębsza, niż można dostrzec na pierwszy rzut oka. Dlatego tak ją polecam! No i jeszcze wątki poboczne, które były bardzo ciekawe. Mimo faktu, iż zalicza się ona do serii Uwaga młodość uważam, że nadaje się ona dla każdego. /Fokeuek


"Jakie to przyjemne uczucie - nie mieć nic do ukrycia. Nie martwić się tym, co pomyślą inni. Bo kiedy zna się prawdę, nic innego się nie liczy..."

Kiedy otrzymałam tę książkę miałam "długi ogon", żeby ją zacząć czytać. Nie mam pojęcia, dlaczego tak niechętnie mi to szło.
Echo to piętnastolatka, która w tragiczny sposób straciła starszą siostrę. Przejście okresu żałoby oraz powrót do normalnego trybu życia, było nie lada wyzwaniem. Po śmierci Zoë, dziewczyna zaczyna żyć w jej cieniu. Czy pamiętnik siostry, który Echo dostała od jej dawnego chłopaka, pozwoli na ujawnienie swojego prawdziwego "ja"?

Myślę, że śmierć brata/siostry jest ogromnym przeżyciem. Jest to w pewnym sensie, utrata jakiejś cząstki siebie. Uważam, że dla naszej bohaterki było to dosłowne stwierdzenie. Gdy Zoë odeszła na wieki, jej młodsza siostra nie umiała być sobą. Ojciec i matka tego nie ułatwiali, gdyż byli zatraceni we własnej rozpaczy. Nie wspierali córki w tych trudnych chwilach, a zakazy i nakazy nie były dobrym rozwiązaniem. Porównywanie zachowań żyjącej i zmarłej córki było ogromnym błędem. Rodzice muszą pamiętać, że każde z ich dzieci jest indywidualną osobowością i nie mogą tworzyć między nimi rywalizacji. Zawsze któreś będzie czuło się odepchnięte i niechciane, ponieważ będzie uważało, iż nie jest na tyle wartościowe jak rodzeństwo. Takie uchybienia w wychowaniu mogą doprowadzić nawet do tragedii.
Moja mama zawsze mówiła, że nie mam próbować być jak swoja starsza siostra. Wpajała, że nie muszę wszystkiego umieć co jej pierworodna, ponieważ na pewno znajdzie się coś, czym ja będę mogła się pochwalić. Traktowała nas równo w wielu kwestiach i nie dała mi nigdy odczuć, że jestem gorsza. Dziękuję jej za to, gdyż z siostrą mam dobre relacje i wiem, że jakbym potrzebowała pomocy ona wyciągnie rękę jako pierwsza.
Uważam, że ta powieść jest dobra dla każdej kategorii wiekowej. Nastolatkowie ją czytający będą wiedzieli, że nie warto upodabniać się do kogoś, ponieważ bycie sobą jest naturalne. Nie trzeba czegoś udawać, wymyślać. W każdej sytuacji można zachować się jak chce. Natomiast rodzice, którzy zaznajomią się z tą lekturą, będą bardziej ostrożniejsi na niedociągnięcia w wychowywaniu swoich pociech. Zrozumieją, że wyjątkowość jest najlepsza.
/Szalony  Chomik

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 Recenzje na wygodzie , Blogger