"Spowiedź Stalina. Szczera rozmowa ze starym bolszewikiem" Christopher Macht

Tytuł: Spowiedź Stalina. Szczera rozmowa ze starym bolszewikiem.
Autor: Christopher Macht
Liczba stron: 421


Zdecydowanie łatwiejsi w zarządzaniu są tępi, niewykształceni robotnicy. Oni zrobią to, co będzie się im kazało. Nie będą rozmyślać. Nie będą ambitni. W moim państwie ambicja nie jest wskazana.

Jako iż recenzja książki Spowiedź Hitlera. Szczera rozmowa z Żydem. jest jedną z najbardziej popularnych, to stwierdziłyśmy, że historia, która dotyczy nas i naszych rodzin pozostaje w dużym kręgu zainteresowania. Stalin jako jedna z osób, która miała tak duży wpływ na dzieje ludzi, nie może pozostać zapomniana, a przynajmniej nie teraz, kiedy blizny naszych dziadków i rodziców są wciąż niezagojone.
Autor Christopher Macht polecił również swoje dzieło "Spowiedź Stalina". i gdy tylko nadarzyła się okazja, postanowiłam je przeczytać.

Całość jest zrobiona w formie wywiadu. O tyle, ile poprzednim razem miałam jakąś minimalną chociaż wiedzę o Hitlerze i jego działaniach, czy to ze szkoły, czy to z różnych książek, to teraz zderzenie z życiem Stalina było zupełnym zaskoczeniem. W szkole przedstawiane są suche i podstawowe fakty na temat ZSRR, a o samym Stalinie? Kilka zdań i cisza. Więcej pewnie można się dowiedzieć od naszych rodziców i dziadków. Najpowszechniejsze fakty to: miłość do dzieci, brutalność z jaką pozbywał się swoich przeciwników i propaganda, którą szerzył i wpajał masom ludzi.
Mimo całości, która jest fikcją literacką, bo rozmowa taka rzecz jasna nie miała miejsca, to wszystkie fakty i dokumenty, które zostały tam użyte są prawdziwe. Przywódca przedstawiany jest jako osoba trzymający wszystko żelazną ręką, która lubi mieć wszystko pod kontrolą. Taką, która stawia dobro swojego kraju nad wszystko. Nie znosi, gdy ktoś się z nim nie zgadza.
Osobiście mimo braku wiedzy na temat Stalina, czytając książkę miałam negatywne uczucia do tzw. Towarzysza, który opowiadał wiele historii ze swojego życia, uważając, że robił coś dobrego. Tak naprawdę ranił miliony ludzi, których nie znał i jednocześnie kilka osób, którzy powinni być mu najbliżsi. I to w imię czego? W imię idei bolszewizmu.

Zadajcie sobie teraz pytanie: "Kto był gorszy? Stalin czy Hitler?"
Na pewno dla każdego to indywidualna kwestia, która zależy od tego, przez kogo i ile się cierpiało.
Są rozmaite argumenty, które mogą skłonić czytelnika do przeważania szal i oceniania. Na pewno czytając oba dzieła i rozmawiając z ludźmi, którzy przeżyli i komunizm i II wojnę światową byłoby łatwiej.
Osobiście uważam, że obie te osoby to potwory. Tam, gdzie Adolf atakował nas i mordował w imię chorej idei, tak Dżugaszwilli wbił nam nóż w plecy udając przyjaciela. Gwałcąc nasze kobiety i mordując ludzi, wprowadzając komunę...
Na pewno obie te postacie są kontrowersyjne i miały ogromny wpływ na Polskę. Możliwość zapoznania się z życiorysem tych postaci było niesamowitą przygodą.
Największym zaskoczeniem w życiu Stalina okazało się życie rodzinne. Bolesne dla jego żon relacje z innymi kobietami, relacje ze swoimi dziećmi, które stawiał niżej, niż państwo i wiele innych sytuacji, które miały miejsce.
A co jest najbardziej przerażające? Że propaganda trwała ogrom czasu. Od mamy dowiedziałam się, że gdy Stalin umarł, obyła się ogromna żałoba narodowa, ponieważ ludzie nie wiedzieli w tamtejszym czasie, co zrobił milionom ludzi. Płakano za łotrem, a może po prostu za jego wizerunkiem, który kreował.
Polecam nie tylko osobom zainteresowanym historią, ale też takim, które być może przeżyły czasy stalinizmu lub ustrój komunistyczny. Zapewne będzie to ciekawe uzupełnienie do ich myśli i życia.
/Fokeuek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 Recenzje na wygodzie , Blogger