"Dallas '63" Stephen King

Tytuł: Dallas '63
Autor: Stephen King
Liczba stron: 857
Ocena: 10/10

Samo słowo tajemnica jest odrażające w wolnym, otwartym społeczeństwie. Jako ludzie jesteśmy tak z natury jak i historycznie przeciwnikami tajemnych stowarzyszeń, tajnych przysiąg oraz ukrytych biegów wydarzeń. Na całym świecie działa przeciwko nam monolityczny i bezwzględny spisek, bazujący przede wszystkim na ukrytych środkach, by rozszerzać swą strefę wpływów poprzez infiltrację (szpiegostwo), zamiast inwazji, poprzez działalność wywrotową zamiast wyborów, poprzez zastraszanie zamiast wolnego wyboru. Jest to system, który zgromadził ogromne ludzkie i materialne zasoby, dla zbudowania zjednoczonej i wysoce skutecznej maszyny, która łączy operacje militarne, dyplomatyczne, wywiadowcze, ekonomiczne, naukowe i polityczne. Jej przygotowania są ukrywane, a nie ogłaszane, jej pomyłki są grzebane, a nie publikowane, jej przeciwnicy są uciszani, a nie pochwalani. Żaden wydatek nie jest kwestionowany, żaden sekret nie jest ujawniany. Oto dlaczego ateński twórca prawa Solon określił przestępcą, każdego kto unika polemiki. [...] ~ John Fitzgerald Kennedy

Jako osoba, która interesuje się "nie do końca jasnymi rzeczami" (a jedną z takich rzeczy jest właśnie śmierć prezydenta Kennedy'ego), pożyczyłam od Szczura książkę Dallas '63. Sporo czasu się za nią zabierałam ze względu na wakacje i rozmaite formy spędzania czasu, jednak w końcu nastąpił ten dzień, gdy skończyłam kolejne dzieło Stephena Kinga.
Jake Epping jest nauczycielem angielskiego, który wiedzie przeciętne życie. Dzieje się tak do czasu, gdy właściciel lokalnego baru - Al, przekazuje mu wiedzę o tym, że w jego spiżarni znajduje się portal, czy też raczej wehikuł czasu, który przenosi tego kto go użyje do 1958 roku. W tym wypadku prośba właściciela jest jedna - powstrzymanie zamachu na ówczesnego prezydenta Ameryki, które miało miejsce 22 listopada 1963 roku. Mężczyzna postanawia podjąć się zadania i wyrusza do przeszłości.
Osobiście spodziewałam się bardziej jakichś faktów i wielu informacji, które pozwolą zgłębić się w całość, jednak okazało się, że był to typ historii "co by było gdyby...". Niby jest to dość oklepane, a jednak całość wyszła jak najbardziej pozytywnie. Nie było to proste zadanie, a przynajmniej tak myślę. Zrobienie z domysłów i faktów historycznych książki, kiedy wszystkie informacje są dość chybotliwe, bo prawdy w najbliższym czasie (o ile w ogóle) nie poznamy, to naprawdę wyczyn. Książka zasługuje na dziesiątkę już za samo zbudowanie świata historycznego zgodnie z tym co naprawdę się działo. Trud autora w poszukiwaniu informacji na pewno był niemały.
Czytanie wymagało ruszenia głową i minimalną chociażby wiedzą na temat wydarzeń związanych z zamachem na Kennedy'ego, co odbieram pozytywnie. Ruszenie głową nie szkodzi nikomu! Tak samo było z fabułą. Była ona interesująca. Nie było ani za mało opisów, ani za dużo. Dialogi dotyczyły konkretnych rzeczy i nie było w nich miejsca na zajmowanie się niepotrzebnymi pierdołami.
Czytając natkniemy się na Efekt motyla, który odgrywa bardzo ważną rolę, bo jak wiadomo nawet najmniejszy gest, słowo czy wydarzenie ma ogromny wpływ na przyszłość.
Jest to dopiero mój drugi kontakt z twórczością Stephena Kinga. Wcześniej twierdziłam, że taki gatunek, w którym przoduje autor nie jest dla mnie, ale myślę, że nie na darmo jest uważany on za tak niesamowitego pisarza i że twórczość mistrza horroru jest dla wszystkich. Tym razem odchodząc od dawki grozy wyruszamy w podróż historii i fantastyki, która mimo dwóch odrębnych realności znajdujących się w różnych czasach jest przeciętna, a jednocześnie tak niesamowita, że nie sposób się od niej oderwać. Gorąco polecam, bo czas, który jej poświęciłam nie uważam nawet w najmniejszym stopniu jako zmarnowany.
/Fokeuek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 Recenzje na wygodzie , Blogger