Diane Rose "Carpe diem"

Tytuł: "Carpe diem"
Autor: Diane Rose
Ilość stron: 464
Moja ocena: 10/10

"Słowo <<kocha>>  jest pewnego rodzaju deklaracją, czego ludzie zdecydowanie nie rozumieją i za często go nadużywają"

Kiedy zobaczyłam post na fanpage'u "Niesamowitego świata książek", od razu zakochałam się w krótkim przedpremierowym opisie utworu "Carpe diem". Obiecałam sobie, że muszę mieć tę książkę. Nie musiałam długo czekać, by dowiedzieć się, że ten sam blog organizuje konkurs, którego główną wygraną było właśnie to dzieło. Oczywiście wzięłam udział i... WYGRAŁAM.
Diane Rose to młoda kobieta, która studiuje prawo, czyta książki, prowadzi bloga "Recenzje z pazurem" oraz została autorką tej cudownej książki. 
Rosalie Heart to dwudziestodwuletnia dziewczyna, której do szczęścia brakuje tylko znalezienia drugiej połówki. Całą jej dotychczasową egzystencje rujnuje fakt, że serce Rose ma pewne wady. Jedynym ratunkiem jest jego przeszczep. Nasza bohaterka godzi się z wyrokiem, który został na nią zesłany. Próbuje żyć według myśli "carpe diem"- chwytaj dzień, która kieruje nią by nie marnować żadnej chwili. Stara oswajać swoich bliskich z tym, że jej kres się zbliża. Co zrobi, gdy "miłość zapuka do jej drzwi"?
Według mnie "Carpe diem" jest arcydziełem literackim. Przepięknie przedstawiona historia, która chwyta za serce. W książce przekazywane jest wiele wartości, które na ogół są zauważalne, lecz przyćmiewa je ludzka głupota.
Większość z nas traci czas na zbędne mankamenty, które nie są istotne. Szukamy problemu tam, gdzie go nie ma. Przejmujemy się opinią innych, która głównie ma na celu przyciąć nam skrzydła. Po co to wszystko? Skupmy się na tym co jest naprawdę ważne. Dążmy do tego, by szczęście było naszym częstszym gościem. Realizujmy obrane przez siebie cele, żeby radość nas nie opuszczała. Czerpmy z życia jak najwięcej, aby w obliczu śmierci nie martwić się tym czego nie zrobiliśmy. Myślimy, że czeka na nas wiele lat. Niestety nikt nie wie, jak długo palić się będzie jego świeczka.
Bardzo polecam zagłębić się w historię przedstawioną w książce "Carpe diem". W wielu momentach sprawiła, że powstawał potok łez. Myślę, że jest to idealny utwór dla tych, którym brakuje motywacji do czegokolwiek. Pokazuje, że nie można stać w miejscu, gdyż nie ma na to czasu.
/Szalony Chomik

4 komentarze:

  1. Piękna recenzja, konkretna i gdyby nie to, że już czytałam to z chęcią po takim "wprowadzeniu" przeczytałabym ją z zapartym tchem :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2/10

      Z poważaniem.
      Andrzej Leppper.

      Usuń
    2. Myślę, że wspomnienie tutaj polityka jest nie na miejscu. To nie kółko dyskusyjne pt. "Moja mała ojczyzna", tylko blog recenzencki. Prosiłabym w imieniu całego zespołu, by darować sobie tego typu komentarze.

      Usuń

Copyright © 2017 Recenzje na wygodzie , Blogger