"MIASTO CIENI" Ransom Riggs

Tytuł:MIASTO CIENI (kontynuacja Osobliwego domu Pani Peregrine)
Autor:Ransom Riggs
Liczba stron:434
Ocena:9/10


"Śmiech nie sprawia, że złe rzeczy stają się gorsze, podobnie jak nie staną się lepsze dzięki łzom. Śmiech nie oznacza, że jest nam wszystko jedno albo że zapomnieliśmy - świadczy tylko o tym, że jesteśmy ludźmi."


Kiedy zapoznałam się z niesamowitą pierwszą częścią, z ogromną radością zabrałam się za drugą, którą pożyczył mi nasz Szczurek. Wiedziałam na czym rzecz polega, dlatego było to już bardziej logiczne, kiedy czytałam o pętlach i innych nowych fantastycznych sytuacjach.
Opowieść zaczyna się w momencie kiedy nasi osobliwcy wraz ze swoją opiekunką, uciekają z dala od swojego dawnego domu, aby odczarować Panią Peregrine i uciec od potworów, które na nie polują.
Jeśli chodzi o całość, to była ona dobra, jednak uważam, że pierwsza część była lepsza. Co nie zmienia faktu, że tutaj było więcej dynamicznej akcji, a także nowych postaci.
W pierwszej części było tylko kilka innych osób jak np. rodzice i dziadek Jacoba, a także jego lekarz. Byli też ludzie w miasteczku i koledzy chłopaka, jednak w MIEŚCIE CIENI mamy ogrom nowych bohaterów, które odgrywają dość kluczowe role w działaniach naszych osobliwców.
Nadal jest tyle samo zdjęć, ale te są mniej straszne i wzbudzające dziwne dreszcze, a bardziej zabawne, które są raczej aby zobrazować różne sytuacje. Przez patrzenie na nie zachciało mi się wybrać na taki bazar i poszukać takich perełek :)
Co do tych nowych postaci, które się pojawiają, to są one przeróżne. Co jest takie niesamowite, bo nie ma jakichś schematycznych ludzi, a absolutnie wyjątkowi i to nie tylko z powodu wyglądu, ale też zachowania i wypowiadanych słów.
Zakończenie jest tak bardzo niespodziewane, że w pierwszym odruchu nie wiemy czy to naprawdę jest tam napisane. Przynajmniej w moim przypadku tak było.
Jest mało wątków, ponieważ główny trwa cały czas, a w międzyczasie pojawiają się rozterki Jacoba, a także jego uczucie do jednej z dziewczynek książkowych. Jeśli ktoś przeczytał pierwszą część, to pewnie wie o kim mowa, jednak nic nie jest wyjaśnione do końca, więc pozostaje mieć nadzieję, że będzie miłe zakończenie.
Masa niespodziewanych zwrotów akcji nie ułatwi nam zadania w próbie samodzielnych logicznych przemyśleń.
Kiedy dzieci walczą z czasem, to sami nie możemy być pewni jak się co skończy. Pozostaje nam tylko zaspokajać swoją ciekawość przez pochłanianie kolejnych rozdziałów. A co jest na końcu? Jeszcze więcej pytań, które mają swoją odpowiedź dopiero, a może i już w pierwszej części do której już serdecznie zapraszam./Fokeuek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 Recenzje na wygodzie , Blogger