"BYŁ SOBIE PIES" William Bruce Cameron

Tytuł:BYŁ SOBIE PIES
Autor:William Bruce Cameron
Liczba stron:391
Ocena:10/10

Cytatów umieszczam kilka, ponieważ bardzo mi się spodobały :)

"Ten świat jest naprawdę pomerdany!"


"Stwierdzam, że sensem mojego pieskiego życia było dodawanie otuchy chłopcu, kiedy tylko jej ode mnie potrzebował."


"Psy mają ważne obowiązki, jak na przykład szczekanie, gdy dzwoni dzwonek u drzwi, natomiast koty są w domu ogólnie bezużyteczne."



Było dużo reklamujących postów na temat filmu pt. "Był sobie pies", który powstał na podstawie książki o tym samym tytule autorstwa W. Bruce'a Camerona. Nie sposób było ich nie zauważyć, jednak samą treść historii poznałam z powodu wygranej w konkursie tego właśnie dzieła i pozdrawiam pana Zbyszka, który ją pakował :) 
Gdybym mogła dać jej wyższą ocenę, to na pewno bym to zrobiła, ponieważ w tym wypadku według mnie reklamy nie kłamią i śmiało można powiedzieć o czymś cudownym.
Historia zaczyna się, gdy na świat przychodzą szczeniaki. Nie mają one miejsca wśród ludzi. Żyją w lesie walcząc o przetrwanie i pożywienie. Wszystko się zmienia, gdy przybywa w tamto miejsce hycel i zabiera psy do innego domu, które nie wiem czy można nazwać schroniskiem. Mimo wszystko tam nasz główny bohater rozpoczyna życie, które wskaże mu jego przeznaczenie.
Całość wywołuje sprzeczne emocje, które towarzyszą cały czas. Już pierwsze zdanie wywołało u mnie wybuch śmiechu, jednak były też momenty w których płakałam nad losem postaci. Świetne operowanie opisywaniem sytuacji z perspektywy psa.
Było mnóstwo osób, jednak nie wszystkie tak dobre jak mogłoby się wydawać. Wiele było stresujących momentów w których miało się ochotę krzyknąć: "Jak możesz nie wiedzieć kto to zrobił? No zrozum go!". Prośby zostały wysłuchane po dłuższym bądź krótszym czasie w którym wplecione było moje zdenerwowanie i napięcie spowodowane niewiadomą dalszych wydarzeń.
Książka nie schodziła przez rok z list bestsellerów i pełną stanowczością mogę powiedzieć, że zasłużyła na to i mam nadzieję, że jego ekranizacja jest tak dobra i była robiona z równą miłością z jaką jest napisana historia.
Miłość między chłopcem, a jego psim przyjacielem jest bardzo głęboka i życie spędzone razem , które miałam możliwość przeżycia z nimi było cudowną przygodą, której na pewno nie zapomnę. 
Takim oto sposobem poznałam niesamowite pióro autora i na pewno sięgnę po inne jego książki.
Zakończenie pozostawiło mnie w lekkiej melancholii. Dla jednych może skończyć się dobrze, a dla innych nie. Jestem bardzo zadowolona i mam nadzieję, że Wy także. Jeśli przeczytaliście lub dopiero macie zamiar się za nią zabrać, to dajcie znać i napiszcie jakie w Was wzbudziła uczucia.
Mojemu psu się spodobała i też zabrał się za jej treść ;) /Fokeuek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 Recenzje na wygodzie , Blogger