''Zbuntowani" oraz "Niezłomni" Christi J. Daughtery

Tytuł:Zbuntowani
Autor:Christi J. Daughtery
Ilość stron:440
Moja ocena:8/10


"Wojna to sztuka wprowadzania w błąd"



Jest i przedostatnia część tej sagi, a więc już niedługo ją kończymy. Z wielkim żalem czas zająć się innymi książkami. Chociaż gdyby trzeba było to przeciągać, to pewnie by się znudziła lub nie byłoby kolejnych wątków.
Allie i Rachel wracają do Akademii po okresie ukrywania się. Jednak atmosfera jaka tam panuje nie jest najlepsza. Wielu uczniów opuściło szkołę przez atak Nathaniela i więcej jest strażników niż uczniów. Ograniczanie wolności przez kolejne zasady irytują Allyson. Dlatego też postanawia brać udział w rokowaniach Lucindy z Nathanielem.
Ogólnie rzecz biorąc, to wiele wątków zostało wyjaśnionych, ale nadal nie wszystkie. Przez to nadal ma się lekki niedosyt po skończeniu tej części, która jest już przedostatnia i wie się, że w ostatniej już wszystko będzie jasne.
Wątek miłosny jest w sumie jasny i dla czytelnika to różnie bywa z emocjami, bo pewnie część opowiedziała się za Sylvainem, a część za Carterem, ale którego wybrała bohaterka?
Jest dużo niebezpiecznych akcji, które prowadzą do nowych rozwiązań i ryzyku. Przeżywamy z bohaterami ich emocje i jest to bardzo ciekawe.
Niestety będą straty, które mogą zaowocować kolejnymi problemami...





Tytuł:Niezłomni
Autor:Christi J. Daughtery
Ilość stron:400
Ocena:8/10

"Konto bankowe to tylko konto bankowe. Ono nie świadczy o wartości człowieka."

I doszliśmy do ostatniego tomu. Postanowiłam zrobić go jako dwie recenzje w jednym poście, żeby nie było takiego spamu tą serią i żeby można byłoby ją łatwiej znaleźć.
Jestem zadowolona, że ją skończyłam i ani trochę nie żałuję, że ją przeczytałam.
Historia zaczyna się od podróży samochodem, kiedy Carter został porwany. Nathaniel żąda  od Isabelle przejęcia Oriona i Cimmerii, jednak ona wraz z innymi nie poddaje się jego groźbą. Złoczyńca odlicza czas do egzekucji Cartera, więc Allie i jej przyjaciele pomagają szpiegować jego ludzi, żeby mogli ich wyśledzić.
Całość jest dość przewidywalna, bo raczej nikt nie sądzi, że chłopak zginie. W końcu w takich książkach zwykle jest happy end. Oczywiście nie dla wszystkich taki był, bo plusem i zarazem minusem tej książki jest to, że jak ktoś umiera, to już nie wraca, ponieważ nie jest to takie przekolorowane, a z drugiej strony trzeba się pożegnać z bohaterami, których polubiliśmy.
Zakończenie było dość smutne i to nie dlatego, że coś się stało albo, że był koniec, jednak z życia przyjaciół wyniosła się pewna osoba i jakoś tak bez niej to pewnie nie będzie to samo...
Uczucia i emocje były bardzo realistycznie opisane, bo pewnie każdy z nas czuł strach o kogoś, albo nie wiedział co zrobić, żeby coś odkręcić czy zrozumieć, bo Allie miała wiele momentów bezsilności i beznadziejności. Czy z niektórymi czynami można żyć?
Z tej sagi można wyciągnąć wiele wiedzy jak i tego, że życie nie jest łatwe, co i tak już wielu wie.
Gorąco polecam, bo była to cudowna przygoda, której ani przez chwilę nie miałam dość. /Fokeuek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 Recenzje na wygodzie , Blogger