"REBELIANCI" Kristen Simmons

Tytuł:REBELIANCI
Autor:Kristen Simmons
Liczba stron:323

Ocena:8/10

"[...] śmierć to tylko most, który dusze stawiają, żeby nas przez niego przeprowadzić"


Po przeczytaniu pierwszej części chciałam przeczytać drugą. Książka według mnie oryginalna. Przyszłość, która jest jednocześnie straszna i możliwa.

W poprzedniej części nasi bohaterowie, czyli Ember i Chase doszli do budynku ruchu oporu w którym zatrzymali się na pewien czas.
W drugiej części dziewczyna się w jakiś sposób zmienia. Nie jest już tą samą wystraszoną dziewczyną, ale ma w tym cel. Wielu ludzi szuka jej, aby ją zabić. Kto okaże się wrogiem, a kto przyjacielem?
Uwielbiam czytać książki, które mają dobrze opisane tło działań bohaterów. Opisy miejsc i sytuacji  były tak dokładne, że nie miałam problemu wyobrazić ich sobie w głowie, a do tego budziło to pewną nastrojowość i emocje, bo przecież te działania na ludziach, które zgotowali inni ludzie są straszne. Nie chciałabym żyć w takim świecie, ale śledzenie historii Ember i jej przyjaciół jest zbyt interesujące, aby opuścić ten świat, który nie jest dobrym miejscem.
Jest wiele niespodzianek, ale niekoniecznie tylko pozytywnych. Po prostu to jedna z tych książek, gdzie sytuacje nie są przekoloryzowane. Nawet z dobrych bohaterów są trupy. Oczywiście to nie cieszy, ale przynajmniej jesteśmy przygotowani, że nie dla wszystkich jest happy end.
Postaci też wiele i kiedy są grupowe dialogi, to może być ciężko przypomnieć sobie o którego bohatera chodzi, ale wierzę, że sobie poradzicie :)
Poza pozytywnymi osobowościami są oczywiście różne zasady, które należy przestrzegać, co pokazuje słabość jednostki albo nawet większej grupy w obliczu utraty życia, kiedy widzimy kilku uzbrojonych ludzi. Tak dobrze zbudowany okropny świat, którym nie rządzą się prawa ludzi dobrze odkrywać.
Niekoniecznie musi to być fikcja. Kto wie jak będzie za te kilkadziesiąt/kilkaset lat? Może będzie bardzo podobnie do tej książki w której człowiek akceptuje nowy porządek dla bezpieczeństwa, a okazuje się to być jego zgubą.
No i wątek miłosny, który hmm.... Relacje dość skomplikowane. To nie jest historia w której został wpleciony wątek problemu życia ludności, a właśnie ten świat w który został wpleciony wątek miłosny. To jest taki dodatek, który gdzieś się tam pojawia, jednak nie jest on priorytetem tej powieści z czego jestem zadowolona, bo może nie jest dobrze nie wiedzieć, ale przewidywalne zakończenie nie jest dobre.
Jest to trylogia, aczkolwiek ostatnia część jeszcze się nie pojawiła w Polsce, bo sprawdzałam, więc pozostaje czekać i mieć nadzieję, że będzie tak dobra, a nawet lepsza niż pozostałe./Fokeuek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 Recenzje na wygodzie , Blogger