DZIECI PLANETY ZIEMIA- LUIZA DOBRZYŃSKA

Tytuł:DZIECI PLANETY ZIEMIA
Autor:LUIZA DOBRZYŃSKA

Ilość stron: 314
Ocena: 8/10

"Przetrwanie wymaga czasem stłumienia w sobie cywilizacyjnych nawyków"

Wybrałam tę książkę, ponieważ myślałam, że będzie opisywała historię naszego pokolenia. Nie sądziłam, że tytuł nie jest tym, czym myślałam, że będzie.
Główną bohaterką jest Estrella Solis (Etta) , która wraz z wieloma innymi ludźmi wyruszyła i dotarła na nową planetę na której mieli zamieszkać. Początkowy okres jest zajęty budowaniem najważniejszych miejsc jak np. szpitale i domy, badanie roślin, zwierząt, gleb oraz wód i szukanie pożywienia.
Etta prowadzi kronikę życia na planecie Patris. Zapisuje wszystko co się dzieje, a także nowe odkrycia i wydarzenia.
Co do moich osobistych odczuć, to były one różne. Z początku nie wiedziałam o co chodzi, bo było podane wiele imion i musiałam zabrać się do tego po raz drugi, żeby zrozumieć cały sens. Okazało się, że to z powodu, iż jest to kontynuacja dwóch poprzednich części ("Dusza" i "Kawalkada") i nie wiedziałam, że Etta, to przezwisko albo zdrobnienie naszej głównej bohaterki.
Potem w książce należało uruchomić wyobraźnię, co jest ogromnym plusem. Wiele nowych gatunków zwierząt, roślin i miejsc, których nie ma u nas, więc trzeba ruszyć mózgiem i zbudować wszystko od nowa. Co ciekawe, jest wiele tematów, które nie są wyjaśnione do tej pory, a jednak poruszane. Jest to np. wznoszenie wielu budowli w dawnych czasach za pomocą podstawowych narzędzi i jak to możliwe. Niby wiemy jak zostały zbudowane, ale czy wiemy na pewno, że tak było? Skąd możemy wiedzieć, że historia nie naciąga wielu spraw, żeby były one dopasowane do ludzkiej zwyczajności i niewiedzy, bo jest to bezpieczniejsze?
Podoba mi się ten sposób działania kapitana na nowej planecie. Wszystko ma być przebadane, zdrowie ludzi jest ważne i dlatego trzeba dbać o to, co jedzą (w przeciwieństwie do Ziemi), a także dobry stosunek dla zwierząt. Są one pożywieniem, ale zabijanie ich nie ma być hobby czy sportem.
Patrząc na zachowanie człowieka, który pojawia się w nowym miejscu i jego stosunek do świata, to ta książka właśnie obrazuje takie jego zachowanie, jednak w tym wypadku akurat o wiele lepsze niż obecnie się dzieje. Jesteśmy podobno najbardziej rozwiniętym gatunkiem żyjącym na naszej planecie, jednak jak widać gdziekolwiek się pojawimy chcemy, żeby wszystko nam podlegało. Stwarzamy sobie świat dla siebie, mimo że to my jesteśmy na nim intruzami, ponieważ nie byliśmy tu pierwsi,a on nie został stworzony dla nas, a właśnie my zostaliśmy stworzeni dla świata.
Ludzie którzy wyruszyli na misję, wyruszyli, ponieważ na Ziemi nie działo się najlepiej. Chcieli zbudować lepsze jutro w nowym miejscu. Czy jednak się im to udało?
Polecam książkę każdemu, bo jest ciekawa, ma też elementy wiedzy i zabiera w miejsce nie z tej planety :) /Fokeuek

2 komentarze:

  1. Nie spodziewałam się, że mnie zainteresuje ten tytuł

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak zaskoczyło :)
      Pozdrawiam, Fokeuke

      Usuń

Copyright © 2017 Recenzje na wygodzie , Blogger